Żal po stracie, czyli „tak trudno się rozstać”. Poprzedni wpis Czy picie alkoholu w... Następny wpis Dyskryminacja osób...
Żal po stracie, czyli „tak trudno się rozstać”.
Artykuł oceniono na: 5 (głosy: 5)

Nie każdy smutek jest depresją

Są przecież takie sytuacje, w których fakt, że jesteśmy przygnębieni, smutni, zagubieni jest najnormalniejszą i adekwatną reakcją na życiowe zdarzenia… Taką reakcją jest reakcja na stratę. Ważne by mieć tego świadomość, bo to doświadczenie dotyczy… każdego z nas.

Każdy z nas traci w życiu coś, co jest dla niego ważne

żal po stracie to najtrudniejsze chwileKtoś traci pracę, ktoś inny miłość albo zdrowie czy właśnie bliską osobę… I niestety, im jesteśmy starsi, tym tych strat jest więcej. Ten stan, który wówczas czujemy nazywa się żalem po stracie. Ma on swoje kolejne etapy – zależnie od osoby, sytuacji mogą one trwać dłużej lub krócej, mogą przebiegać w innej kolejności. Ale jedno jest pewne – przeżyte do końca dają szansę na wzmocnienie, pogłębienie własnej duchowości i ostateczne zaakceptowanie straty.

Żal po stracie ma pięć faz

Jednak zanim do tego etapu dojdziemy musimy zderzyć się z kilkoma intensywnymi, silnymi emocjami. Jakie to emocje?

  1. Pierwszym etapem żalu po stracie jest szok i zaprzeczanie. W tym okresie często nie dowierzamy, że to, co się stało, stało się naprawdę. I choć realnie wiemy, że – przykładowo: odszedł od nas mąż, to pocieszamy się myślą „jeszcze do mnie wróci, jeszcze za mną zatęskni”.
  2. Dość szybko jednak nadchodzi etap numer dwa. To czas silnej złości, gniewu. Pretensji do świata i życia, że tak się potoczyło, jak się potoczyło. Niektórzy z nas wówczas mogą znienawidzić osobę, która – choćby nawet – odeszła z powodu śmierci, choroby lub nieszczęśliwych zdarzeń. 
  3. A targowanie? To takie zabiegi magiczne. Może zbyt mało o siebie dbałam/dbałem? Jeśli zadbam bardziej może do mnie wróci? A może jeśli dam mu lepszą opiekę to choroba się cofnie?
  4. W końcu nadchodzi czas, w którym widzimy, że bez względu na to jak bardzo się złościmy, buntujemy – życie toczy się swoim torem. Dopiero wówczas czujemy smutek, przygnębienie, rozpacz, często także poczucie braku sensu, ponieważ widzimy, na jaki wiele sprawy nie mamy jednak wpływu…
  5. Po przeżyciu złości, szoku, smutku i bólu nadchodzi czas na akceptację.

Nie wszystko można kupić

W kulturze konsumpcyjnej nie ma przestrzeni na to, by mieć prawo do żalu po stracie. Reklamy na ulicach, w telewizji, radiu, Internecie kuszą kolejnymi ofertami: podróży, nowych rzeczy, dzięki którym będziesz czuć się ciągle lepiej i lepiej. Na reklamach zazwyczaj wszyscy są wiecznie młodzi.

W kulturze konsumpcyjnej, wydaje się, że wszystko można kupić – nawet, jeśli coś stracimy, od razu staramy się mieć w to miejsce coś nowego. Tylko czy taki świat istnieje naprawdę…?

Pamiętajmy: to, że coś tracimy i nic nie możemy na to zaradzić jest częścią życia. Tak jak smutek i żal po stracie. Mijają wówczas, gdy mamy na nie zgodę i od nich nie uciekamy. Kiedy jesteśmy gotowi go przeżyć.

Kilka pytań do czytelnika

Czy żal po stracie jest czymś czego doświadczyłeś w swoim życiu?

Rozpoznałeś u siebie fazy żałoby/żalu po stracie?

Może masz jakieś swoje doświadczenia w tym obszarze i mógłbyś podzielić się nimi?

Zachęcam do dyskusji.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *