Wirtualna postać naszych czasów. Media społecznościowe. Poprzedni wpis Zmarł Profesor Wiktor... Następny wpis Wielkanoc - cierpienie...

Wirtualna postać naszych czasów.

fonoholizm, wirtualna postać naszych czasówWirtualna postać naszych czasów jest widoczna na każdym kroku. Niemal każdy z nas ma swój profil na tym czy innym portalu społecznościowym. Lubimy pisać sms-y, wolimy e-maile niż rozmowę telefoniczną czy spotkanie twarzą w twarz. Dlaczego tak łatwo napisać w sieci cokolwiek, a tak trudno rozmawiać? Prawdopodobnie dlatego, że bezpośredni kontakt niesie ze sobą natychmiastową odpowiedzialność za swoje słowa. Zachodząca interakcja nie pozostawia czasu do namysłu, nasze ciało także informuje rozmówcę o naszych emocjach. Ciało najczęściej nie kłamie. Nasz głos jest słyszalny także przez nas. Mamy świadomość jak on brzmi oraz to, że…brzmi. Gdy piszemy e-maila, posta czy sms-a pozostajemy na poziomie własnych myśli, gdyż rzadko czytamy głośno to co mamy zamiar opublikować w sieci. Może gdybyśmy zadali sobie ten trud znacznie mniej byłoby zjawiska, które znamy pod nazwą „hejt”.

Przecież to nie ja!

Żyjemy w czasach, gdy każdy może napisać wszystko. Przynajmniej tak nam się zdaje. Jakby zamieszczony w Internecie post przestawał do nas należeć. Odcinamy się natychmiast od emocjonalnej relacji z naszym „słowem”, a ono samo zaczyna żyć swoim życiem. Wszelkie koszty ponosi jakiś twór umieszczony w „chmurze”. Zamykamy przeglądarkę lub odkładamy smartfona i już. To nie my, to nie nasze. Aż nagle może się okazać, że jednak ktoś każe nam ponieść w „realu” konsekwencje „wirtualnych słów”. I następuje wielkie zdziwienie. Jak to? „Przecież to napisałem jako inna osoba”.

Coraz bardziej to widać.

Ostatnie wydarzenia dają dowód na to, że jednak zawsze jesteśmy tą samą osobą. Bez względu na to czy piszemy coś prywatnie czy państwowo. Pani Beata Nowosielska po publikacji posta o powitaniu byłego premiera Donalda Tuska szubienicami i kajdankami, wyraziła swoje ubolewanie twierdząc, że te wypowiedzi nie miały związku z jej pracą. Pani Maria Szonert-Binienda, honorowa Konsul RP w Stanach Zjednoczonych, oddała się do dyspozycji szefa MSZ, deklarując, że zaniecha swojej działalności publicystycznej w mediach społecznościowych. Jednak samo MSZ usprawiedliwia, że były to „tylko” osobiste refleksje Pani Konsul.

Wiele jeszcze do zrobienia.

uzależnienie od komputera sliderNo cóż jeszcze daleka droga do zrozumienia, że w każdej sytuacji jestem jedną i tą samą osobą. Że wirtualna postać naszych czasów to także ja, a moje osobiste refleksje to także osobiste refleksje terapeuty uzależnień i pedagoga.

Kontakt z Domem REHAB

Nie marnuj życia, odważ się i zrób pierwszy krok nim będzie za późno!

 +48 513-683-660

Rozmowa nie jest zobowiązująca, nic nie tracisz a możesz odmienić swoje życie lub życie bliskiej Ci osoby.