Terapia, terapia i po terapii. Rehab – kontynuacja. Poprzedni wpis Leczenie odwykowe. Rehab ... Następny wpis Rehab - historia prawdziwa.

Terapia się skończyła, teraz zaczynają się schody

Wiktor Osiatyński w jednym z wywiadów w mediach powiedział, że po napisaniu Rehab wiele osób pytało go:

I co było z pana bohaterem dalej?

Przecież 28 dni terapii to zaledwie początek zdrowienia z alkoholizmu.

To dla tych ludzi powstała druga część książki Rehab – nazwana przez Osiatyńskiego Litacja. Ciekawostką jest fakt, że takiego słowa nie ma w języku polskim – nie ma go zresztą w żadnym innym języku. Zostało ono wymyślone. Pomysł na taki tytuł podsunął autorowi jego wydawca Wiesław Uchański. Polegał on na tym, że po zestawieniu dwóch książek obok siebie na półce pierwsza część z drugą układały się w wyraz:

Rehab i litacja

Aby żyć, nie wystarczy tylko przestać pić

terapia i po terapii wiktor osiatyńskiLitacja jest bezpośrednią kontynuacją Rehab. Rozpoczyna ją rozdział pod tytułem Dzień dwudziesty dziewiąty i jest to idealna lektura dla osób, które leczą się z uzależnienia. Także dla tych żyjących trzeźwo kilka miesięcy lub lat. Terapia jest początkiem. Akcja książki startuje bowiem w dniu, kiedy bohater Rehab, „W” opuszcza ośrodek terapii uzależnień i wraca do Nowego Jorku. Stamtąd – po miesiącu  -zaś, do domu, do Polski. Czas, jaki opisuje autor i wydarzenia toczą się od połowy lat 80-tych do początku 90-tych. Czytelnik wchodzi więc w intymny świat świeżo upieczonego abstynenta, bohatera, którym jest „W”.  Poznaje jego lęk przed alkoholem, głód alkoholowy, nieumiejętność radzenia sobie w wielu codziennych i zwykłych sytuacjach. Uczestniczy w mitingach poznając Program 12 Kroków. Może obserwować jak tworzy się polska wspólnota AA, czyli Anonimowi Alkoholicy. Doświadcza także trudu tworzenia w tamtym czasie Komisji Edukacji w Dziedzinie Alkoholizmu przy Fundacji Batorego

Terapia się skończyła, teraz jest zwyczajne życie.

To kwestia uczuć i emocji

Ośrodek dom-REHABNiemal dzień po dniu, bohater prowadzi także – zalecany zresztą na terapii uzależnień – dzienniczek uczuć. Bohater Rehab przeżywa czasem istny huragan emocji: złość, lęk, niecierpliwość. Jednak coraz dzielniej sobie z nim radzi i nie wraca do picia alkoholu…

Dlatego dla osób, które stawiają na trzeźwo pierwsze kroki, ta książka może być czymś w rodzaju… przyjaciela. Przecież wśród osób zdrowiejących z uzależnienia od alkoholu czy też będących w nawrocie uzależnienia, wiele stanów emocjonalnych i doświadczeń jest wspólnych… A ta książka jest świadectwem tego, że można i warto podjąć trud bycia trzeźwym. 

Terapia rozpoczyna drogę ku wolności, drogę ku więcej. Warto iść tą drogą. Rehab był inspiracją do powstania domu-REHAB.

Dziękuję Panie „W”.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *