Przejdź do treści

Zdrowienie. Historia prawdziwa 4. Aga

Zdrowienie. historia prawdziwa. aga

Zdrowienie. Historia prawdziwa

Rozdział 1: Początek mojej podróży

1.1. Moje imię to Agnieszka

Mam na imię Agnieszka i jestem alkoholiczką. Zdrowieję już prawie 5 lat. Nie, zdrowieję już ponad 4 lata. W domu-REHAB nauczyłam się, że jak coś jest „prawie”, to tego nie ma. Gdy trafiłam do domu-REHAB byłam jak puzzle – 5 tysięcy elementów ze zdjęciem oceanu – nie do ułożenia. Zaburzona na każdej płaszczyźnie: emocjonalnej, psychicznej, fizycznej i duchowej. O krok od utraty domu, rodziny, resztek godności i życia.

1.2. Przypadek medyczny czy człowiek?

Historia jak tysiące innych, ale nie dla Roberta. Dom-REHAB to pierwsze miejsce, w którym nie byłam tak zwanym „przypadkiem medycznym”. Byłam jego mieszkańcem i częścią tej rodziny. To miejsce, w którym od pierwszej chwili wpajano mi, że jestem wartościowym i wystarczająco dobrym człowiekiem. Były momenty, w których miałam wrażenie, że tym ludziom zależy na mnie bardziej niż mi samej.

Rozdział 2: Początki w Domu REHAB

2.1. Nowe życie, nowe wartości

To tam przewartościowałam swoje życie, nabrałam wiary w siebie i ludzi, pokochałam siebie od nowa. To w Domu odkryłam, że alkohol jest tylko objawem. To tam rozpoczęłam podróż do wolności, krok po kroku zostawiając bagaże z przeszłości. Pokochałam tych ludzi i to miejsce miłością bezwarunkową i to też była dla mnie nowość.

2.2. Trudne początki

Początki oczywiście nie były łatwe. Zbaczałam z jasno wyznaczonej ścieżki wielokrotnie. Po każdym jednak potknięciu poobijana mniej lub bardziej zawsze wracałam do Domu. Tam nikt mnie nie oceniał, nie karał za moje błędy i nie oczekiwał skruchy. Za każdym razem otrzymywałam wsparcie, „łomot psychiczny” i ogromnego kopa do dalszego działania.

Rozdział 3: Dom REHAB – miejsce, które zmienia życie

3.1. Rodzina, która nigdy nie skreśla

W przeciwieństwie do wielu bliskich w domu-REHAB nikt mnie nigdy nie skreślił. Ich wiara we mnie jest tak wielka, że wystarcza, nawet gdy ja zaczynam wątpić. Pomimo upływu lat nasza relacja wciąż trwa. Drzwi Domu i serca ludzi w nim mieszkających są zawsze otwarte. Wracam tam kilka razy w roku, żeby dać się zdjąć na ziemię, gdy zbyt wysoko odlatuję.

3.2. Powroty

Wracam, żeby przypomnieć sobie kim jestem i skąd przyszłam. Wracam, żeby podzielić się swoją osobistą historią z innymi i usłyszeć ich historie. Wracam, bo mogę i chcę. Wracam, bo kocham tam być. Dom-REHAB, Robert, Gosia i wielu innych to najlepsze co mogło mnie w życiu spotkać. To dzięki WAM WSZYSTKIM dziś myślę, że moje uzależnienie to błogosławieństwo, a nie przekleństwo.

Rozdział 4: Przemiana

4.1. Zmieniona perspektywa

Dzięki domowi-REHAB i ludziom, których tam poznałam, nauczyłam się patrzeć na swoje uzależnienie inaczej. Teraz widzę je jako wyzwanie, które pomogło mi stać się silniejszą osobą. Moje uzależnienie stało się katalizatorem zmian, które były konieczne, bym mogła odnaleźć prawdziwą siebie.

4.2. Układanie puzzli

Mistrzowie olimpijscy w układaniu puzzli. Dziś jestem pięknym widokiem na ocean. Układam swoje życie kawałek po kawałku, ciesząc się każdym momentem. Dziękuję wszystkim, którzy byli i są częścią mojej podróży. Dziękuję za miłość, wsparcie i wiarę, które otrzymałam. To dzięki Wam mogę dziś z dumą powiedzieć, że jestem wartościową osobą, gotową stawić czoła każdemu wyzwaniu.

Rozdział 5: Droga do wolności

5.1. Krok po kroku

Podróż do wolności nie była prosta ani szybka. Każdy krok wymagał ode mnie ogromnej determinacji i odwagi. Zostawiałam za sobą bagaże z przeszłości, odkrywając na nowo siebie i swoje możliwości. Każdy dzień w domu-REHAB był lekcją pokory i samodyscypliny.

5.2. Miłość bezwarunkowa

Nie marnuj życia, odważ się i zrób pierwszy krok nim będzie za późno!

Rozmowa nie jest w żadnym wypadku zobowiązująca, nic nie tracisz a możesz odmienić swoje życie lub życie bliskiej Ci osoby.

Pokochałam ludzi z domu-REHAB miłością bezwarunkową, co było dla mnie zupełnie nowym doświadczeniem. Uczyłam się od nich, jak kochać siebie i innych, jak być otwartą na wsparcie i zrozumienie. To dzięki nim mogłam zacząć wierzyć, że zasługuję na szczęście i miłość.

Rozdział 6: Wzloty i upadki

6.1. Błędy i nauka

Moja droga nie była wolna od potknięć. Zbaczałam z wyznaczonej ścieżki wielokrotnie, popełniałam błędy, ale zawsze wracałam. W domu-REHAB nauczyłam się, że błędy są częścią procesu. Nikt mnie za nie nie karał, nie oceniał, lecz wspierał i motywował do dalszej pracy nad sobą.

6.2. Wsparcie i „łomot psychiczny”

Za każdym razem, gdy upadałam, otrzymywałam wsparcie i „łomot psychiczny” – motywację do dalszego działania. Dzięki temu nauczyłam się, że nie ważne ile razy upadnę, ważne jest, ile razy się podniosę. To wsparcie było dla mnie kluczowe w procesie zdrowienia.

Rozdział 7: Życie po Domu REHAB. Zdrowienie

7.1. Kontynuacja podróży

Pomimo upływu lat, moja relacja z domem-REHAB wciąż trwa. Wracam tam, by przypomnieć sobie, kim jestem i skąd przyszłam. Dzielenie się swoją historią z innymi i słuchanie ich opowieści daje mi siłę i motywację do dalszej walki. Wracam tam, bo mogę i chcę, bo kocham to miejsce.

7.2. Nowe cele i marzenia

Dziś patrzę na przyszłość z nadzieją i optymizmem. Mam nowe cele i marzenia, które chcę realizować. Dzięki wsparciu ludzi z domu-REHAB nauczyłam się, że mogę osiągnąć wszystko, co sobie postanowię. Jestem gotowa na nowe wyzwania i wierzę, że moje życie będzie pełne szczęścia i spełnienia.

Rozdział 8: Dziękuję

8.1. Wdzięczność

Dziękuję wszystkim, którzy byli częścią mojej podróży. Dziękuję za miłość, wsparcie i wiarę, które otrzymałam. To dzięki Wam mogę dziś z dumą powiedzieć, że jestem wartościową osobą, gotową stawić czoła każdemu wyzwaniu. Jestem wdzięczna za każdą lekcję, każdą chwilę spędzoną w domu-REHAB.

8.2. Nowe życie

Dziś jestem pięknym widokiem na ocean. Moje życie jest teraz pełne kolorów, radości i miłości. Dzięki domowi-REHAB i ludziom, których tam poznałam, nauczyłam się, że moje uzależnienie to błogosławieństwo, a nie przekleństwo. To dzięki Wam mogę cieszyć się każdym dniem i patrzeć na przyszłość z nadzieją.

Rozdział 9: Podsumowanie

9.1. Moja historia

Moja historia to opowieść o walce, determinacji i miłości. To historia o tym, jak można odnaleźć siebie, nawet gdy wydaje się to niemożliwe. Dzięki domowi-REHAB nauczyłam się, że jestem wartościową osobą, że zasługuję na szczęście i miłość. Moja podróż wciąż trwa, ale teraz wiem, że mam siłę, by iść naprzód.

9.2. Wiara i nadzieja

Każdy dzień jest dla mnie nową szansą, nowym początkiem. Wierzę, że mogę osiągnąć wszystko, co sobie postanowię. Moje uzależnienie stało się moją siłą, a nie słabością. Dzięki wsparciu ludzi z domu-REHAB nauczyłam się, że mogę być szczęśliwa i spełniona. Dziękuję za wszystko, co dla mnie zrobiliście.

Pozdrawiam. Robert Banasiewicz. Ośrodek terapii uzależnień dom-REHAB.

sklep-REHAB Robert Banasiewicz

Sklep-REHAB. Kliknij obrazek powyżej, żeby przenieść się na stronę sklepu.

Nie marnuj życia, odważ się i zrób pierwszy krok nim będzie za późno!

Rozmowa nie jest w żadnym wypadku zobowiązująca, nic nie tracisz a możesz odmienić swoje życie lub życie bliskiej Ci osoby.

Samopolecajki

W tym miejscu kilka moich samopolecajek:

Napisz komentarz, żeby artykuły mogły żyć sobie życiem pełnym i nieustającym. Przewiń stronę i wpisz w okienku.

Dopisz się do newslettera, żebyś mógł otrzymywać nowe teksty, zanim inni o nich się dowiedzą. Niczego nie przegapisz. Przewiń stronę i dodaj swój e-mail do newslettera.

Wejdź na patronite.pl i zostań Patronem. Wiele moich projektów uda mi się realizować dzięki wsparciu ludzi. Wystarczy kliknąć baner poniżej.

Wspieraj Autora na Patronite

A jeśli spodobało Ci się to, co napisałem i masz chęć postawić mi kawę bądź kawałek pizzy, nie powstrzymuj tej głębokiej potrzeby. Będzie mi także bardzo miło, jeśli zwyczajnie przybijesz piątkę.  Kliknij przycisk Suppi.

Zdrowienie. Historia prawdziwa 4. Aga button

Udostępnij ten tekst w swoich mediach społecznościowych.

4 komentarze do “Zdrowienie. Historia prawdziwa 4. Aga”

  1. WOW ! Inspirująca historia, gratuluję Agnieszko:-) Jesteś świadectwem tego, że jeśli trafi się w odpowiednie ręce człowieka jakim jest Robert, to naprawdę można wszystko! Spotkanie z prawdą o sobie nie jest łatwe ale w tym Domu Terapeutycznym jest na to przestrzeń a wtedy można zbudować siebie na nowo, odkryć swoje mocne strony, dostrzec piękno własnego wnętrza, dokopać do korzeni wrażliwości, potrzeb i przemówić… zacząć żyć. Dom Rehab to miejsce z duszą, ma swój klimat, zapach i niesamowitą aurę akceptacji drugiego człowieka. Jestem wdzięczna, za to miejsce i ludzi, którzy tworzą TEN DOM❤️

  2. „Moje uzależnienie stało się moją siłą, a nie słabością”- to wszystko, co zajęło mnie całą. To najlepsze, co mogłam tutaj przeczytać! Agnieszce bardzo gratuluję! Jest moc❤️

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zapisz się do newslettera

Zostawiając swój adres e-mail, na bieżąco otrzymujesz wszystkie nowości, które pojawią się na naszej stronie.

dom-REHAB Robert Banasiewicz © 2026. Wszelkie prawa zastrzeżone. Polityka prywatności. Realizacja: Michał Ziółkowski.