Przejdź do treści

Otwartość w zdrowieniu. Filar duchowości numer 2

otwartość w zdrowieniu

Otwartość w zdrowieniu. Filar duchowości numer 2: Przyjęcie tego, co płynie z zewnątrz

Otwartość. To słowo, które może brzmieć prosto, ale w rzeczywistości kryje w sobie głęboki, wielowymiarowy sens. W mojej pracy i życiu często spotykam się z różnymi interpretacjami tego pojęcia. Dla wielu ludzi otwartość kojarzy się przede wszystkim z dzieleniem się swoimi emocjami, problemami, myślami – z odsłanianiem się przed innymi. Ale ja postrzegam otwartość inaczej. Dla mnie jest to nie tyle akt odsłaniania się, ile akt przyjęcia – otwartość na to, co do nas przychodzi: od innych ludzi, z doświadczeń, z sytuacji, z samego życia.

To właśnie otwartość w takim kontekście, jak ją rozumiem, stanowi drugi filar duchowości, który wspiera proces zdrowienia. Uczciwość była pierwszym filarem – uczciwość wobec siebie i wobec innych, uczciwość w tym, jak postrzegamy siebie, nasze życie, nasze decyzje. Otwartość idzie krok dalej. To otwarcie drzwi do naszego wewnętrznego świata, aby móc przyjąć to, co napływa do nas z zewnątrz.

Otwartość na ludzi: Spotkanie z drugim człowiekiem

W procesie zdrowienia nie jesteśmy sami. Nawet jeśli w danym momencie czujemy się odizolowani, to świat pełen jest ludzi, którzy mogą przynieść nam cenne doświadczenia, lekcje, a czasem po prostu wsparcie. Ale aby to wszystko mogło do nas dotrzeć, musimy być otwarci na innych.

Otwartość na drugiego człowieka to gotowość do przyjęcia jego obecności, jego słów, jego punktu widzenia. To nie znaczy, że mamy zgadzać się z każdym, kogo spotkamy. Otwartość nie wymaga od nas rezygnacji z własnych przekonań, ale zachęca do tego, by słuchać, by próbować zrozumieć, co druga osoba chce nam przekazać. Może to być wyzwanie, zwłaszcza jeśli napotykamy osoby, które w jakiś sposób nam nie odpowiadają, z którymi mamy konflikt, albo które reprezentują wartości odmienne od naszych.

Jednak w duchowym procesie zdrowienia otwartość na ludzi jest kluczowa. Spotkanie z drugim człowiekiem może być zwierciadłem, w którym zobaczymy siebie inaczej, może to być również bodziec do przemyślenia naszych działań, do refleksji nad tym, kim jesteśmy i dokąd zmierzamy.

Przypominam sobie wiele sytuacji, kiedy to właśnie otwartość na słowa innych ludzi, ich historie i ich sposób myślenia, pomogły mi zrozumieć coś nowego o sobie. Czasem była to trudna prawda, czasem coś, co z początku budziło opór, ale po jakimś czasie okazywało się wartościową lekcją. Otwartość na innych to również zgoda na to, że nie musimy wiedzieć wszystkiego i że czasem ktoś może nam pokazać drogę, której sami byśmy nie dostrzegli.

Otwartość na rzeczy i sytuacje: Zgoda na to, co jest

Otwartość na rzeczy i sytuacje to zdolność przyjmowania tego, co przynosi nam życie, bez nadmiernego oporu, bez walki z rzeczywistością. To zgoda na to, że nie zawsze wszystko potoczy się po naszej myśli, że czasem życie zaskoczy nas w sposób, którego się nie spodziewaliśmy – i niekoniecznie zawsze w pozytywnym sensie.

Wielokrotnie przekonałem się, że opór przed rzeczywistością, walka z tym, co jest, potrafi zrujnować naszą energię i prowadzić do cierpienia. Gdy zmagamy się z tym, czego nie możemy zmienić, tracimy siły, które moglibyśmy skierować na coś bardziej konstruktywnego – na zdrowienie, na wzrost, na budowanie nowej jakości życia.

Otwartość na sytuacje to także umiejętność przyjęcia zmiany. Zmiana jest nieodłącznym elementem życia – czy tego chcemy, czy nie. Każdego dnia coś się zmienia: my się zmieniamy, zmieniają się ludzie wokół nas, zmieniają się nasze możliwości, nasze priorytety, a nawet nasze problemy. Bycie otwartym na te zmiany pozwala nam płynąć z nurtem życia, zamiast stawiać mu opór.

W mojej pracy z ludźmi często spotykam się z tym, jak trudno jest zaakceptować zmiany – zwłaszcza te, które przychodzą niespodziewanie. Ale kiedy już uda się przyjąć to, co się wydarzyło, otworzyć na nowe, często pojawia się przestrzeń do zdrowienia, do odnalezienia spokoju, do zbudowania nowego sensu.

Otwartość na informacje i nowe punkty widzenia: Zmiana optyki

Nieustannie uczymy się nowych rzeczy. Każdy dzień przynosi nam nowe informacje, nowe perspektywy, nowe możliwości zrozumienia świata. Ale żeby to wszystko mogło nas wzbogacić, musimy być otwarci na to, co do nas napływa. To znaczy, że powinniśmy być gotowi przyjąć, że to, co wiemy, to, co myślimy, może być niekompletne, może być tylko jednym z wielu możliwych punktów widzenia.

Nie marnuj życia, odważ się i zrób pierwszy krok nim będzie za późno!

Rozmowa nie jest w żadnym wypadku zobowiązująca, nic nie tracisz a możesz odmienić swoje życie lub życie bliskiej Ci osoby.

Otwartość na informacje to gotowość do uczenia się – nie tylko z książek czy wykładów, ale również z doświadczeń innych ludzi, z ich historii, z ich błędów i sukcesów. To także zgoda na to, że czasem będziemy musieli zrewidować nasze przekonania, dostosować nasz sposób myślenia do nowych faktów, do nowego zrozumienia.

W moim własnym życiu zdarzały się momenty, kiedy przywiązanie do pewnych przekonań, pewnych schematów myślowych, blokowało mój rozwój. Otwarcie się na nowe informacje, na nowe punkty widzenia, często bywało wyzwaniem, ale za każdym razem przynosiło mi to korzyści. Czasem wystarczyło jedno zdanie, jeden fakt, by otworzyła się przede mną zupełnie nowa perspektywa.

Otwartość na nowe punkty widzenia to także gotowość do dialogu, do wymiany myśli, do konfrontowania naszych przekonań z przekonaniami innych. To wymaga odwagi – bo przecież łatwiej jest trzymać się tego, co znane i bezpieczne. Ale prawdziwa duchowość, prawdziwe zdrowienie, wymaga od nas gotowości do opuszczenia naszej strefy komfortu, do otwarcia się na to, co może być dla nas nowe, nieznane, a nawet niewygodne.

Ćwiczenia na Otwartość: Jak Wzmacniać Ten Filar w Codziennym Życiu

Otwartość to coś, co można ćwiczyć. To jak mięsień, który rozwija się poprzez praktykę. Oto kilka prostych ćwiczeń, które pomogą Ci wzmocnić ten duchowy filar w swoim życiu:

  1. Słuchaj Uważnie: Gdy ktoś do Ciebie mówi, staraj się słuchać bez oceniania, bez przerywania, bez narzucania swojego punktu widzenia. Daj sobie szansę na pełne zrozumienie tego, co druga osoba chce przekazać.
  2. Praktykuj Akceptację: Kiedy wydarza się coś nieoczekiwanego, zamiast reagować złością czy frustracją, spróbuj przyjąć to, co się wydarzyło. Powiedz sobie: „To się właśnie dzieje. Co mogę z tym zrobić?” Zobaczysz, że takie podejście otworzy Cię na nowe możliwości.
  3. Rozszerzaj Swoje Horyzonty: Regularnie sięgaj po wiedzę z różnych źródeł. Czytaj książki, które wychodzą poza Twoje zwykłe zainteresowania, słuchaj wykładów, czy podcastów na tematy, które są dla Ciebie nowe. To pomoże Ci poszerzyć Twoje rozumienie świata.
  4. Refleksja nad Zmianą: Wieczorem, przed snem, poświęć kilka minut na zastanowienie się nad tym, co nowego pojawiło się w Twoim życiu tego dnia. Jakie zmiany zauważyłeś? Jakie nowe informacje zdobyłeś? Jak możesz je wykorzystać w swoim procesie zdrowienia?
  5. Praktykuj Medytację Akceptacji: Znajdź spokojne miejsce, usiądź wygodnie i skup się na oddechu. Z każdym wdechem przyjmuj to, co napływa do Twojego życia, a z każdym wydechem oddawaj to, co już Ci nie służy. To proste ćwiczenie pomoże Ci otworzyć się na to, co nowe i nieznane.

Otwartość jako droga do spokoju

Otwartość na to, co napływa do nas z zewnątrz – od ludzi, sytuacji, informacji – to kluczowy element zdrowienia. To filar, który pozwala nam przyjąć życie takim, jakie jest, bez zbędnej walki, bez oporu, bez ucieczki. To droga do wewnętrznego pokoju, do harmonii z samym sobą i ze światem. Ku duchowości.

Otwartość nie oznacza, że musimy zgadzać się ze wszystkim, co nas spotyka. Oznacza, że jesteśmy gotowi przyjąć to, co napływa, przetworzyć to, co dla nas wartościowe, i odrzucić to, co nam nie służy – ale bez walki, bez niepotrzebnego cierpienia.

W mojej pracy z ludźmi otwartość na to, co przynosi życie, wielokrotnie okazywała się kluczowym momentem w procesie zdrowienia. Gdy ludzie przestają walczyć z rzeczywistością, gdy otwierają się na to, co nowe, często odkrywają w sobie siły, o których istnieniu nie mieli pojęcia. Otwierają się na nowe możliwości, na nowe drogi, na nowe życie.

Otwartość to nie tylko duchowy filar – to praktyczne narzędzie, które pomaga nam żyć pełniej, zdrowiej, bardziej świadomie. To sposób na przyjęcie życia w całej jego złożoności i pięknie. Bo życie, choć bywa trudne i pełne wyzwań, jest również niesamowicie bogate i pełne możliwości. I to właśnie otwartość pozwala nam dostrzec te możliwości, chwycić je, i wykorzystać do budowania życia, które jest zgodne z naszymi najgłębszymi wartościami.

Pamiętajmy, że otwartość nie jest aktem jednorazowym. To codzienna praktyka, codzienne wybieranie tego, by przyjmować życie takim, jakie jest, i by z odwagą kroczyć naprzód, bez względu na to, co napotkamy na naszej drodze. Właśnie w tej otwartości kryje się prawdziwa siła i prawdziwe zdrowienie.

Nie marnuj życia, odważ się i zrób pierwszy krok nim będzie za późno!

Rozmowa nie jest w żadnym wypadku zobowiązująca, nic nie tracisz a możesz odmienić swoje życie lub życie bliskiej Ci osoby.

Pozdrawiam. Robert Banasiewicz. Ośrodek terapii uzależnień dom-REHAB.

sklep-REHAB Robert Banasiewicz

Sklep-REHAB. Kliknij obrazek powyżej, żeby przenieść się na stronę sklepu.

Samopolecajki

W tym miejscu kilka moich samopolecajek:

Napisz komentarz, żeby artykuły mogły żyć sobie życiem pełnym i nieustającym. Przewiń stronę i wpisz w okienku.

Dopisz się do newslettera, żebyś mógł otrzymywać nowe teksty, zanim inni o nich się dowiedzą. Niczego nie przegapisz. Przewiń stronę i dodaj swój e-mail do newslettera.

Wejdź na patronite.pl i zostań Patronem. Wiele moich projektów uda mi się realizować dzięki wsparciu ludzi. Wystarczy kliknąć baner poniżej.

Wspieraj Autora na Patronite

A jeśli spodobało Ci się to, co napisałem i masz chęć postawić mi kawę bądź kawałek pizzy, nie powstrzymuj tej głębokiej potrzeby. Będzie mi także bardzo miło, jeśli zwyczajnie przybijesz piątkę.  Kliknij przycisk Suppi.

Otwartość w zdrowieniu. Filar duchowości numer 2 button

Udostępnij ten tekst w swoich mediach społecznościowych.

6 komentarzy do “Otwartość w zdrowieniu. Filar duchowości numer 2”

    1. „Otwartość nie wymaga od nas rezygnacji z własnych przekonań. Otwartość to umiejętność przyjęcia zmiany”…Bingo. Jakie to odkrywcze! Jakie dla mnie… Otwartość to dotychczasowe poświęcanie się, dawanie…czasu, uwagi, kosztem siebie, to gubienie swoich potrzeb…stawianie swojej osoby na drugim, a może i dziesiątym miejscu, bo tak trzeba, tak należy… Ten tekst odsłania mi nową perspektywę. Widzę teraz piękną podszewkę eleganckiej marynarki. Widzę detale, ścieg i zapasowe guziki. Od dzisiaj będę praktykowała otwartość w świadomym działaniu, bez wstydu, poczucia winy, z troską o siebie. Przecież jestem ważna. Nie chcę zniknąć. Już byłam niewidzialna. Stop. Dziękuję Tobie Robert. Może to dziwnie zabrzmi, ale czuję, że pobyt w Twoim Domu, byłby dla mnie Madagaskarem i Mont Everestem w jednym…… świątecznym upominkiem…..trochę zazdroszczę domownikom. Bądź zdrów.

    2. Otwartość. Dokładnie, jak jest napisane w tekście, to ciągły proces. Jednak najpierw musiałam ją w sobie odkryć, musiałam otworzyć drzwi do siebie i na świat, by móc zacząć dokonywać zmiany.

      Najpierw przyszła otwartość na ludzi. Początkowo wspólnota i grupa wsparcia, które dzięki otwartości właśnie pozwalają mi korzystać z doświadczeń innych ludzi tam, gdzie jest mi to potrzebne i dla mnie dobre, ale także pozwalają doświadczeniem się dzielić, wspierać drugiego człowieka, bez pychy, z uważnością, czego musiałam się nauczyć, a nie jest to łatwe, gdy odkrywasz, że twoje wady to m.in. arogancja, egocentryzm i nadkontrola. Wymaga to ciągłej pracy, ciągłej praktyki. Potem nauczyłam się też Słuchać i Widzieć innych ludzi, których napotykam na swojej drodze. Mogę czerpać wiedzę o sobie nawet tam, gdzie dawniej zanurzałabym się w urazie.

      Wraz ze zmianą przyszła także otwartość na rzeczywistość, na sytuacje i zdarzenia. Oddanie kierownictwa mojej Sile Wyższej przynosi akceptację na to, co ta postanawia podarować mi dziś. To także wymagający proces, nie przychodzący łatwo. Bo jak tu oddać funkcję reżysera, nawet jeśli mnie przerasta? Na początku był bunt, potem przyszła akceptacja i zrozumienie, że ten rodzaj otwartości zdejmuje ze mnie wiele ciężarów.

      I zupełnie jak w przypadku uczciwości, nie stałam się idealna. Duchowość to ciągła praca ze sobą, ale przede wszystkim dla siebie, by na koniec dnia nie zadręczać się poczuciem winy, móc mówić „dziś mam dobre życie” i wiedzieć, że byłam użyteczna.

    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

    Zapisz się do newslettera

    Zostawiając swój adres e-mail, na bieżąco otrzymujesz wszystkie nowości, które pojawią się na naszej stronie.

    dom-REHAB Robert Banasiewicz © 2026. Wszelkie prawa zastrzeżone. Polityka prywatności. Realizacja: Michał Ziółkowski.